1918-1939

Grzegorz Kalinowski – „Śledztwo ostatniej szansy”

 

Czy wypadki związane z działaniem lotniska na warszawskich Polach Mokotowskich to przypadek czy sabotaż? Trzeba to wyjaśnić. Początkowo takie zadanie otrzymuje Kornel Strasburger, doświadczony policjant. Tyle, że w trakcie jego wykonywania ma współpracować z głęboko zakonspirowaną komórką wywiadu wojskowego.

Zadanie grupy inteligentnego komisarza szybko się komplikuje. Okazuje się, że tropy z lotniska prowadzą do organizatorów szkoleń wojskowych dla izraelskiej Hagany, do Sztabu Generalnego, do holendersko-niemieckiej diaspory menonitów, do uzależnionego od hazardu oficera (skłonnego współpracować zarazem z wywiadem sowieckim i niemieckim) i wreszcie do tajemniczego majora Wincentego Sokołowskiego.

Poszukując szpiegowskiej esencji tej książki warto zwrócić uwagę na dwa wątki. Po pierwsze na organizację firmy przykrycia wykorzystywanej przez tzw. Dwójkę (czyli wywiad wojskowy). Ciekawy jest jej sposób funkcjonowania, pragmatyzm (a może nawet cynizm) w działaniu i tajna baza (czasowo przekształcana na „nieistniejące” więzienie).

Z innej strony obserwujemy uzależnionego od hazardu oficera, który dla utrzymania się przy zielonym stoliku, czy kole ruletki, gotów jest sprzedawać Niemcom czy Rosjanom tajemnice polskiego uzbrojenia. A także młodego fascynata lotnictwa, który uważa że jego obsesje są ważniejsze niż prawo i bezpieczeństwo państwa.

Przyglądamy się dwóm werbunkom. W obu przypadkach osób głęboko zdemoralizowanych, które dla pieniędzy, czy z powodu skumulowanej frustracji i poczucia krzywdy, gotowe są podjąć współpracę z wywiadem. Co ciekawe, jeden z agentów, klasyczny oferent, ukrywa że motywem jego działania jest zemsta i deklaruje się jako ideologiczny stalinista. Rezydentura INO nie wnikając jednak w motywy ochotnika, decyduje się na współpracę, zachęcona przypisywanymi sobie przez niego aktami sabotażu. Chociaż wydaje się to wbrew procedurom, akurat w tym przypadku werbunek wydaje się bardzo udany.

Komisarz Strasburger, chociaż w tym okresie, jego poważniejszym przeciwnikiem wydaje się uzależnienie od alkoholu niż zagraniczne organizacje wywiadowcze, radzi sobie znakomicie. Udowadnia, że w trudnych sprawach inteligencja i intuicja może być bardziej przydatna niż wyszkolenie. Inna sprawa, że przy okazji dowiadujemy się dlaczego przedwojenna Dwójka współpracowała z najwyższej klasy przestępcami. A także, że to właśnie Karol Strasburger (którego kontakty z wywiadem okazują się dużo dłuższe niż wynikałoby z jego oficjalnego życiorysu), wyraźnie nielegalnie wyciągał ich z wielu kłopotów.

A wszystko to w kolorycie przedwojennej Warszawy. Napisane barwnym językiem i z głęboką znajomością ówczesnych restauracji. Co niewątpliwie dodaje smaku kontrwywiadowczym zadaniom.

Z opisu wydawcy:

Warszawa rok 1931; to czas katastrof lotniczych, zdrady oficera sztabu generalnego i upadku słynnego kabaretu Qui Pro Quo. To nie jest także dobry rok dla szefa Brygady XI Specjalnej Urzędu Śledczego.
Podkomisarz Kornel Strasburger przeżywa kryzys. Nie układa mu się w życiu osobistym, jeszcze gorzej jest w zawodowym, Strasburgerowi i jego ludziom grozi zesłanie na prowincję i wtedy otrzymują sprawę ostatniej szansy. Brygada Specjalna ma pomóc wywiadowi w rozbiciu siatki szpiegowskiej. Kto odpowiada za zamachy na wybitnych polskich konstruktorów; kolejni zdrajcy w sztabie generalnym, czy gospodarze modnych salonów, a może żydowscy komuniści, z których Sowieci stworzyli oddział dywersyjny? By rozwiązać tę sprawę Strasburger musi przekraczać granice prawa, poznać najskrytsze sekrety warszawiaków, poznać historię własnej rodziny i ludzi bardziej tajemniczych niż chasydzi oraz poznać największe tajemnice wywiadu. To, co kryje się za zamachami, zaskoczy wszystkich!

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa 2018, str. 446;

Ostatnia modyfikacja: Październik 29, 2018