Leksykon powieści szpiegowskiej

Vincent V. Severski – „Zamęt”

Wygląda na to, że nad Wisłą zamieszkał George Smiley. Zameldował go Vincent Severski w powieści „Zamęt”. Jest podobnie jak bohater wielu powieści Johna Le Carre nieprawdopodobnie wnikliwym analitykiem i właściwie żaden inny oficer polskiego wywiadu nie czuje zawiłości tajnych operacji równie dobrze jak on. Nazywa się Roman Leski i wydaje się, że zbieżność jego nazwiska z legendarnym oficerem wywiadu AK i kurierem przez okupowaną Europę, nie jest wyłącznie przypadkowa.Podobnie jak Smiley, Leski pracuje z bardzo wąskim zespołem specjalnie dobranych współpracowników. A jego największą siłą jest umiejętność kojarzenia faktów i intuicja (wspierana muzyką Bethovena i kontemplacją obrazu Holbeina).

Podobieństwa z jednym z najbardziej znanych bohaterów Le Carrego kończą się jednak przy szczegółach. Chociaż należałoby dodać, że z wyglądu i sposobu ubierania się mogą być podobni. Postać stworzona przez Severskiego nie jest wyszkolonym oficerem wywiadu, pełniącym kierownicze funkcje „od zawsze”. Wywodzi się z „podziemia solidarnościowego” i nie zna żadnych języków obcych, ani elementów szpiegowskiego rzemiosła.

W przeciwieństwie do Smileya, dla którego emocje są obciążeniem tak dalece, że aby zdeprecjonować jego podejrzenia, najważniejszy agent radzieckiego wywiadu (Bill Haydon) uwodzi mu żonę, co uniemożliwia wybitnie inteligentnemu Georgowi prawidłowo ocenić sytuację, Roman Leski opiera się – w relacjach z ludźmi – prawie wyłącznie na emocjach. Z członkami kierowanej przez niego „sekcji” łączy go głęboka, prywatna przyjaźń, która w przypadku dwojga zrekrutowanych przez niego osobiście osób, właściwie przeradza się w ojcowską miłość. Jego najważniejsze kontakty poza służbą opierają się na wieloletnich przyjaźniach jeszcze z „konspiry”. Podstawą niektórych decyzji, w których kieruje się często intuicją, jest nie tyle sytuacja operacyjna, ile chęć ochrony bliskiej osoby. A mimo to, jego posunięcia są po prostu mistrzowskie.

Z kolei jego przeciwnicy grzeszą nadmierną arogancją, egoizmem połączonym z przerostem ambicji, egocentryzmem. Można odnieść wrażenie, że taka mieszanka występuje w wywiadzie dużo częściej niż umiejętność precyzyjnej oceny sytuacji. I właśnie dlatego, najlepiej nawet zaplanowane działania, w efekcie prowadzą wprost do zastawionej pułapki.

Tytułowy „zamęt” to z jednej strony piekielnie skomplikowana szpiegowska intryga, w której dochodzi do nieudanego werbunku pod obcą flagą i wielostopniowej dezinformacji, a z drugiej historia czterech porwanych mężczyzn, którzy przetrzymywani w górach Południowego Waziristanu, uwięzieni w jednym pomieszczeniu, w trudnych do zniesienia warunkach, snują plany ucieczki, a zarazem testują jak dalece mogą sobie zaufać.

Jak w poprzednich powieściach pułkownika wywiadu jest trochę o kuchni operacyjnej. O kontrobserwacji, zabezpieczeniach lokalu konspiracyjnego, rozmowie przez telefon w taki sposób, aby żaden automat podsłuchowy nie uznał jej za podejrzaną.

Przy okazji Severski weryfikuje kilka szpiegowskich mitów. O współpracy pomiędzy wywiadami różnych państw, która o ile nie jest poparta silną relacją zaangażowanych osób, okazuje się pozorna. Także ten, na ile bezpieczne jest wykonywanie zadań wywiadowczych. Sam Severski na spotkaniach autorskich (pytany o to „ile zabił osób”), odpowiada że zawód szpiega jest wbrew pozorom, w zasadzie dość bezpieczny. Z najnowszej jego powieści wynika, że jest całkowicie odwrotnie.

Z opisu wydawcy:

W Pakistanie porwany zostaje przez talibów polski biznesmen. Grozi mu śmierć. Do akcji ratunkowej rusza super tajna jednostka Agencji Wywiadu znana jako „Sekcja”. Szybko okazuje się jednak, że porwanie jest tylko częścią szerszego planu, w który zaangażowane są wywiady różnych krajów i staje się ono powodem do bezwzględnych rozgrywek politycznych w Polsce. Pod kierunkiem ekscentrycznego Romana „Sekcja”, czyli Monika – absolwentka ASP, Dima – były nielegał, Ela i Witek, z narażeniem życia próbują zdemaskować zdrajcę i podróżując przez Grecję, Rosję, Pakistan i RPA rozwikłać trudną szpiegowską zagadkę.

Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2018, str. 524;

 

Ostatnia modyfikacja: Maj 29, 2018