Inne

Tom Clancy (Mark Greaney) – „Z pełną mocą i skutkiem”

„Z pełną mocą i skutkiem” to w powieści nie tylko tytuł, ale także określenie, które użył Biały Dom, wyjaśniając jaka będzie odpowiedź na ewentualny atak ze strony Korei Północnej. Coś jak „ogień i furia„, o których mówił prezydent Donald Trump omawiając to samo zagrożenie. Kolejna powieść Toma Clancy (a właściwie Marka Greaneya) to rzecz o programie rakiet balistycznych, zdolnych do przenoszenia głowic atomowych, uruchomionym przez nowego przywódcę z Pjongjangu. Ponieważ projekt jest złożony, a większość państw świata stara się mu przeszkodzić, książka Clancy’ego to jednocześnie analiza efektywności międzynarodowych sankcji, zadań w zakresie szpiegostwa gospodarczego i skuteczności różnych, prywatnych i państwowych, agencji wywiadowczych.

Książka jednego z klasyków powieści szpiegowskiej to studium zastosowań wywiadu gospodarczego we współczesnym świecie. W czasach, kiedy kradzież samej technologii właściwie do niczego nie jest przydatna. Jej uruchomienie wymaga zdobycia oprogramowania, specjalistycznych urządzeń, komputerów do sterowania procesem i doświadczonych fachowców. Jednym słowem całego przedsiębiorstwa, a nie tylko procedur czy schematów. Co ważne, autor kładzie w szczególności nacisk na pozyskanie i wykształcenie specjalistów. Funkcjonariusze wywiadów i ich agenci, do tego żeby chociaż trochę orientować się w przedmiocie działań operacyjnych, muszą przechodzić wielotygodniowe o ile nie wielomiesięczne przeszkolenie. Inaczej sobie nie poradzą.

W sytuacji gdy przedmiotem wywiadu jest zdobycie, przejęcie i przeniesienie całych przedsiębiorstw, astronomicznie rosną koszty takich działań. Akurat Korea Północna radzi sobie, wprowadzając do interesu jednego ze światowych oligarchów. O tym jak wyprać pieniądze, przeznaczone na całkowicie nielegalne operacje, też można w „Z pełną mocą…” przeczytać.

Jak zwykle w powieściach Clancy’ego znaleźć można mnóstwo uzupełniających się wątków. Jak ulokować kreta w firmie konkurenta, jak i dla kogo działają firmy przykrycia i prywatne korporacje szpiegowskie, czy można przerzucić agenta do totalitarnego, całkowicie zamkniętego przed większością świata, państwa i później jak tego agenta eksfiltrować (metodami z XXI wieku)?

Wszystko to dzieje się na tle refleksji o skuteczności sankcji nakładanych przez ONZ, przede wszystkim o tym jak łatwo można je łamać i obchodzić. Podobna refleksja dotyczy państwa totalitarnego, w którym nie zaspokaja się podstawowych potrzeb obywateli, za to pierze im się mózgi, a jeżeli ktoś staje się niewygodny lub nieprzydatny, usuwa się go. I co ważne, zabójstwo może dotknąć prawie każdego, od zwykłego obywatela, po szefa wywiadu czy najbardziej znaczącego polityka świata zachodniego.

Cynizm przywódcy państwa z północnej części półwyspu koreańskiego, to nie jedyny cynizm, który spotkamy na stronach powieści. Nie mniej cyniczni okazują się byli funkcjonariusze wywiadów i kontrwywiadów Stanów Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii. Za pieniądze gotowi są zrobić wszystko, lub prawie wszystko i kompletnie nie robi im różnicy czy klientem jest neutralny politycznie koncern, czy dyktator nie mający skrupułów przed zleceniem morderstwa i wykorzystywaniem niewolniczej pracy własnych obywateli.

„Z pełną mocą i skutkiem” to pierwsza książka napisana po śmierci Toma Clancy właściwie wyłącznie przez Marka Geraney’a. (Poprzednia: „Zwierzchnik” była pisana jeszcze za życia autora „Kardynała z Kremla”.) Trochę to niestety widać. Ma podobnie szybką akcję, złożoną strukturę i dbałość o szczegóły co powieści z najlepszego okresu Clancy’ego. Niestety jest w niej też trochę niekonsekwencji i niedokończonych wątków. A także błędów wydawniczych, takich jak powtórzenia w zdaniach i spora liczba literówek.

Z opisu wydawcy:

Wojna wywiadów i wojna światowa? Północnokoreańska międzykontynentalna rakieta balistyczna rozbija się na Morzu Japońskim. Weteran CIA ginie w danym Sajgonie, przemianowanym przez komunistów na Ho Chi Minh, a pakiet ważnych dokumentów niepostrzeżenie rozpływa się w powietrzu. Wszystkie brakujące fragmenty układanki leżą na stole, ale jej ułożenie zabierze Jackowi Ryanowi jr. i pozostałych agentom Kampusu mnóstwo czasu. Czasu, którego nie mają.

Przed Jackiem Ryanem juniorem, agentem operacyjnym Kampusu, ważne zadanie: musi zapanować nad przemysłem nuklearnym Korei Północnej i udowodnić, że jest równie doskonałym strategiem jak Jack Ryan senior, jego ojciec i prezydent Stanów Zjednoczonych.

Przekład Jan S. Zaus; wydawnictwo WAB; Warszawa 2018, str. 555;

Ostatnia modyfikacja: Kwiecień 12, 2018