Krótki kurs szpiegowania

Czy służby korzystają z usług prostytutek? Jeszcze jak!

W powieści Juliana Siemionowa („Siedemnaście mgnień wiosny”) można znaleźć opis berlińskiego burdelu, zorganizowanego przez hitlerowców po to, żeby móc szantażować jego klientów. Podobne tropy można znaleźć w „aferze podkarpackiej”, która chyba powinna rozwalić polską scenę polityczną. Nic takiego jednak nie nastąpiło.

Być może zarobi na tym Patryk Vega, który nakręcił film na ten temat. Sprawa ma prawdopodobnie jeszcze drugie i trzecie dno. Czy zdobywanie źródeł w burdelach to norma w służbach specjalnych? Niekoniecznie. A jeżeli już to coraz rzadziej. Chyba, że figurant jest na to szczególnie podatny. Ale o tym innym razem.

Ostatnia modyfikacja: Lipiec 25, 2020