1918-1939

Michael Dobbs – „Wojna Winstona”

Próżność, pycha i monstrualne, chore poczucie własnej wartości to cechy, które zdaniem Michaela Dobbsa są tak silnie rozwinięte u polityków, że aby nie przyznać się do porażki, gotowi są brnąć w realizację zupełnie nietrafionych pomysłów. Nawet wtedy, kiedy widać, że plan zbudowany na niezweryfikowanych hipotezach, całkowicie błędnej ocenie informacji i braku zrozumienia przeciwnika, prowadzi co najmniej do kompromitacji, a najprawdopodobniej do katastrofy.
Na błędy polityków nakłada się sprzedajność mediów. Żaden z opisywanych przez Dobbsa dziennikarzy, publicystów czy wydawców nie jest uczciwy. Za obietnice polityków gotowi są kreować naciąganą rzeczywistość. A jedyna chwila zastanowienia przypada wtedy, kiedy redakcje zastanawiają się nad tym, jak konkretny nagłówek wpłynie na sprzedawalność powierzchni reklamowej.
Przewrotność powieści Dobbsa polega też na tym, że gdyby przenieść jego bohaterów w dowolne miejsce w czasie i przestrzeni, to postacie te doskonale by się odnalazły. Z pewnością także w polskich realiach początku XXI wieku.
W tle intryg Neville Chamberlaina i jego otoczenia, przewija się postać Guy Burgess’a, jednego z członków tzw. „piątki z Cambridge”, czyli grupy studentów, którzy głosili na uczelni lewicowe poglądy i dzięki temu zostali zwerbowani przez wywiad KGB. Później trafili na wysokie stanowiska w brytyjskiej administracji, a nawet służb specjalnych. Najbardziej znanym z nich jest Kim Philby, ale jak wynika z ustaleń Dobbsa, Guy Burgess mógł odegrać w brytyjskiej polityce i aktywności wywiadowczej nie mniej istotną rolę.
Burgess intryguje, dezinformuje, przekupuje i inspiruje. Dzięki przyjaźniom z dziennikarzami i celebrytami udaje mu się wpływać na komentarze publicystów. Autor „Wojny Winstona” sugeruje nawet, że Churchill doszedł do władzy dzięki rosyjskim pieniądzom. Radziecki szpieg nie stroni także od klasycznej działalności wywiadowczej. Przy pomocy fryzjera – z zakładu obsługującego polityków, przedstawicieli dworu królewskiego i wysokich oficerów MI5 – oraz jego przyjaciółki, prostytutki dorabiającej jako sprzątaczka u ministra spraw wewnętrznych (albo zależnie od punktu widzenia sprzątaczki dorabiającej jako prostytutka) dociera do prywatnych poglądów decydentów i poznaje ich różne tajemnice.
Zdeprawowany Brytyjczyk, to nie jedyny szpieg, który przewija się przez strony napisane przez autora „House of Cards”. Dla hitlerowskich Niemiec pracuje na przykład szwedzki przedsiębiorca. Ale Burgess jest szczególnie barwny i ciekawy. Także dlatego że w pewnym momencie przyznaje się do powodów swoje zdrady. W pewnym momencie wyjaśnia to brutalnie i dosadnie. Jak sam wyjaśnia: „w końcu przychodzi pora, że musisz się zdecydować. Kraj. Sumienie. Albo sztywny kutas.” Nie mieści się to może w klasycznym amerykańskim akronimie MICE. Ale też nie jest bardzo od niego odległe.
Książka Michaela Dobbsa to przede wszystkim powieść o polityce. Ale bez wyraźnych wątków szpiegowskich byłaby mniej barwna, a i kulisy podejmowania decyzji pozbawione byłyby licznych „smaczków”.

Z opisu wydawcy:
Epicka powieść autora „House of Cards” o prawdziwej rozgrywce, której stawką były losy całego świata.
Kiedy Hitler wkracza do Czechosłowacji, brytyjski premier Neville Chamberlain stwierdza, że to jedynie „kłótnia w dalekim kraju między ludźmi, o których nic nie wiemy”. Tylko Winston Churchill rozumie, że właśnie zaczyna się gra o najwyższą stawkę. I wie, że ugodowiec Chamberlain nie zapewni w niej zwycięstwa Wielkiej Brytanii. Uruchamia więc skomplikowaną intrygę, by wyrwać władzę z rąk urzędującego premiera.
Aby utrzymać stanowisko, Chamberlain nie zawaha się wykorzystać Polski. W Londynie swoje rozgrywki prowadzą zresztą wszyscy – jąkający się król Jerzy VI, rozrywkowy amerykański ambasador Joseph Kennedy i sowiecki szpieg Guy Burgess. Losy władców, ministrów, dziennikarzy, fryzjerów i prostytutek splatają się w pełną emocji opowieść o jednym z największych ludzi XX wieku: sir Winstonie Churchillu.
Poznajcie prawdziwego mistrza intrygi, od którego uczył się Frank Underwood z House of Cards.
„Nazywam się Churchill. Urodziłem się, żeby stoczyć tę wojnę”.

Ostatnia modyfikacja: Marzec 4, 2017