Klasyka

Joseph Conrad – „Tajny agent”

Written by | Klasyka, Leksykon powieści szpiegowskiej

Joseph Conrad „Tajny agent”[1]

Vladimir, wysoki rangą rosyjski dyplomata w Londynie, niewątpliwie powiązany z wywiadem, planuje zorganizowanie prowokacji, która zmusiłaby angielski rząd do restrykcji wobec przebywających na wyspach rewolucjonistów. Wielu z nich, poszukiwanych w Rosji lub na kontynencie, przybywa do Wielkiej Brytanii i prowadzi swoją działalność bez poważniejszych utrudnień ze strony policji. To właśnie niepokoi i denerwuje Vladimira.

Do prowokacji planuje wykorzystać Adolfa Verlocka, wieloletniego agenta, zwerbowanego jeszcze we Francji, którego informacje wydają się Vladimirowi bezwartościowe. Stawia go wobec ultimatum: albo Verlock zorganizuje zamach terrorystyczny, albo dotychczasowa współpraca zostanie zerwana i tajny agent zostanie na lodzie. Bez środków do życia i elementarnego poczucia bezpieczeństwa.

Tytułowy agent to człowiek absolutnie zdemoralizowany. Jest nie tylko agentem rosyjskim, ale również informatorem Wydziału Przestępstw Specjalnych angielskiej policji. Nie jest typowym podwójnym agentem, ponieważ żadna ze stron nie wykorzystuje go do dezinformowania drugiej. Ale jego konflikt interesów jest oczywisty. Aby zapewnić wynagrodzenie ze strony zagranicznych klientów musi podgrzewać atmosferę, informować o planowanych zamachach, a nawet je inspirować. Natomiast brytyjski oficer prowadzący oczekuje od niego informacji gwarantujących, że wszystko jest pod kontrolą i wydział nie widzi powodu do poważniejszych działań.

Verlock nie mając możliwości, aby namówić którąkolwiek z komórek rewolucyjnych do przeprowadzenia zamachu postanawia zorganizować go sam. Taki pomysł nie ma prawa się udać. Także dlatego, że życie osobiste Verlocka bardzo się różni od tego jak można by sobie wyobrażać sytuację agenta/rewolucjonisty.

To zresztą sprawy osobiste, a przede wszystkim poświęcenie dla rodziny narzucają tej powieści charakter. Conrad, w sposób wręcz przerysowany, pokazuje jak wielką cenę może zapłacić rodzina za tajną aktywność, jednego z jej członków, a także jak bardzo nie należy mieszać spraw prywatnych i służbowych.

[1] Przekład Agnieszka Glinczanka, Wydawnictwo Mediasat, Kolekcja Gazety Wyborczej, Warszawa 2004, str. 222;

Ostatnia modyfikacja: Marzec 6, 2017