Leksykon powieści szpiegowskiej

Ian Fleming – „Ośmiorniczka”

Ian Fleming „Ośmiorniczka”[1]

„Ośmiorniczka” w wydaniu Rzeczpospolitej to zbiór czterech opowiadań, dość mocno odbiegających od większości książek o Jamesie Bondzie. W żadnym z opowiadań nie ma pościgów samochodowych, walki w ręcz, ani urodziwych partnerek. Tylko w jednym z opowiadań 007 uczestniczy w pojedynku snajperskim, ale tekst jest bardziej o przygotowaniach do eksfiltracji brytyjskiego agenta zza żelaznej kurtyny (asekurowanego właśnie przez Bonda), niż o samej strzelaninie.

Każde z opowiadań dzieje się w innej części świata, ale wszystkie są w gruncie rzeczy podobne. Wszystkie podejmowane akcje są starannie przemyślane. Od tego jak pozbyć się byłego oficera wywiadu, który zdefraudował poważne rezerwy finansowe ze skrytki przeciwnika. Poprzez zaplanowanie, w jaki sposób rozpoznać rosyjskiego łącznika, obsługującego podwójnego agenta (odwróconego przez KGB, ale kontrolowanego przez wywiad brytyjski). Skończywszy na tym, żeby – nie ujawniając tego działania przed służbami amerykańskimi (czyli „pod przykryciem”) – uprzedzić byłą agentkę brytyjską mieszkającą w Nowym Jorku o tym, że stała się obiektem zainteresowania KGB.

Wszystkie te operacje są zaplanowane tak, aby w żaden sposób nie zwrócić uwagi na to, że Bond uczestniczy w tajnej operacji. Wręcz przeciwnie, musi zachowywać się jak najzwyklejszy turysta, albo obserwator akcji niczym nie odróżniający się od innych gapiów.

Te zupełnie nietypowe dla Bonda zadania wprowadzają do opowiadań Fleminga zupełnie inną od typowej dla jego książek atmosferę: spokoju, relaksu i tego, że wszystko jest pod kontrolą. To, że ostatecznie okazuje się, że w dwóch przypadkach Bonda dało się zaskoczyć – w jednym z powodu poważnego błędu w planowaniu spotkania, gdy okazało się że miejsce przewidywanego spotkania w ogóle nie istnieje – w żadnej mierze nie zmieniło tempa akcji, w której ważniejsze są opisy miejsc, ulic, hoteli, restauracji i klubów niż szpiegowskie intrygi.

Z opisu wydawcy:

James Bond dobrze wie, że międzynarodowe operacje wywiadowcze zwykle łączą się z bardzo mętnymi interesami. Jemu zależy jednak wyłącznie na maksymalnej skuteczności działania: niezależnie od tego, czy śledzi niepokornego majora, który ukrył się na Karaibach wraz ze swoim śmiercionośnym sekretem, czy tropi rosyjskiego agenta, który na czyjeś zlecenie licytuje arcydzieło sztuki jubilerskiej w domu aukcyjnym Sotheby`s czy też bez litości likwiduje zabójcę w berlińskiej „alei snajperów”, zawsze osiąga cel, bezwzględnie rozprawiając się z przeciwnikami.

[1] Przekład Jarosław Kotarski, Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita SA, Warszawa 2008, str. 102;

Ostatnia modyfikacja: Maj 5, 2018