Inne

Gregg Hurwitz – „Orphan X człowiek, którego nie ma”

Czy supertajny projekt amerykańskich służb specjalnych, polegający na stworzeniu grupy perfekcyjnie wyszkolonych funkcjonariuszy do zadań specjalnych (de facto „mokrej roboty”) ma zostać rzeczywiście brutalnie zlikwidowany? Na końcu powieści dowiadujemy się, że raczej nie. Mimo, że uzasadnienie do rozwiązania komórki wydaje się racjonalne: od ludzi, nawet najlepiej przygotowanych i wyposażonych, skuteczniejsze są drony.

Jednego z uczestników programu dopadają wątpliwości i zaczyna działać na własną rękę. Mimo, że zerwał kontakt z dawnymi szefami, nadal korzysta z ukrytych pieniędzy i możliwości technicznych. Wbrew pozorom to wcale nie pomaga dawnym kolegom trafić na jego trop. Muszą uciekać się do całego cyklu starannie zaplanowanych prowokacji. Rozumiejąc motywy jego działania wyszukują osoby potrzebujące pomocy Orphana i czekają na jego pojawienie się. W dwóch, a może nawet trzech przypadkach im się udaje.

Ale to nie prowokacja buduje główny wątek szpiegowski książki. Dużo ważniejsze od niej są opisy wywiadowczej infrastruktury. Tajnej łączności opartej jednocześnie na kilku systemach: zagranicznych serwerach sieci www, regularnie zmienianych operatorach telefonii komórkowej i dostępie do Wi-Fi zupełnie tego nieświadomych, przypadkowych osób. Tak zorganizowanej komunikacji nie potrafią rozgryźć nawet identycznie wyszkoleni poszukiwacze Orphana. W podobny sposób zorganizowany jest dostęp do kont bankowych, do których dotrzeć można tylko przez skomplikowaną strukturę pośredników.

Dość barwnie opisuje Gregg Hurwitz także zaplecze składające się z kilku obiektów zapasowych. Mieszkań i garaży w których zgromadzone są niezbędne zapasy na wypadek ucieczki, a także nieznane wcześniej przeciwnikom samochody. Trudno się oprzeć wrażeniu, że Hurwitz opisując przygody Orphana X, musiał korzystać z doświadczeń funkcjonariuszy wywiadu planujących „nielegalną” działalność na terenie wrogich USA państw. Także w takich szczegółach jak fałszowanie (i rozpoznawanie fałszywych) dokumentów, przerabianie broni tak aby nie zostawiała śladów i przeszukiwanie Internetu w taki sposób by obiekt zainteresowania nie zorientował się o tym.

Z opisu wydawcy:

Człowiek, którego nie ma to legendarna postać. Budzi respekt, więc zwykło się o nim mówić tylko szeptem. Istnieją pogłoski, że na prośbę osób potrzebujących pomocy zrobi wszystko. Jest tylko jeden warunek: ludzie ci muszą na tę pomoc rzeczywiście zasługiwać. Teraz się okazuje, że jest on kimś więcej niż tylko legendą.
Evan Smoak to człowiek posiadający niezwykłe umiejętności, ale nic dziwnego – od najmłodszych lat był przecież szkolony w ramach tajnego programu rządowego, zaprojektowanego po to, by powołać do życia profesjonalnych płatnych zabójców, którzy na zlecenie rządu amerykańskiego wyeliminują wszystkich jego wrogów. To on był tajemniczym osobnikiem o pseudonimie Orphan X. Po latach szkoleń i treningów Evan postanowił zerwać z programem, a nabytą wiedzę i umiejętności wykorzystać, by raz na zawsze zniknąć.
Teraz jednak ktoś tak samo dobrze wyszkolony jak on siedzi mu na ogonie, śledząc każdy jego ruch. Ten ktoś wie o programie Orphan i zadaniach Evana, a w dodatku jest coraz bliżej celu. Wiadomo też, że nie zawaha się wykorzystać słabości Smoaka i prowadzonej przez niego szlachetnej misji, by go znaleźć i unicestwić.

Przekład Robert Lipski; Wydawnictwo Albatros; Warszawa 2017, str. 447;

Ostatnia modyfikacja: Wrzesień 24, 2017