Klasyka

Graham Greene – „Nasz człowiek w Hawanie”

Written by | Klasyka, Leksykon powieści szpiegowskiej

Graham Greene „Nasz człowiek w Hawanie”[1]

Potrzeba bycia wartościowym agentem, a przy okazji zarabiania pieniędzy, potrafi być tak dominująca, że współpracownik wywiadu, który nie ma stałego dostępu do istotnych informacji może mieć silne pokusy, aby raporty uatrakcyjniać plotkami, informacjami gazetowymi, a nawet własną wyobraźnią. Doskonale wyczuwa to Graham Greene, który pozwala bohaterowi swojej powieści tak dalece rozwijać fantazję, że prawie wszystkie informacje, a nawet ich źródła (tajni współpracownicy) są całkowicie zmyślone. Do historii literatury na stałe weszła już opowieść o szpiegu, który jako części uzbrojenia przerysowywał elementy odkurzacza.

Na potrzebę bycia wartościowym agentem nakłada się marzenie struktur wywiadowczych, aby takich agentów mieć. Jest ono tak silne, że pomimo procedur dotyczących weryfikacji źródeł, regularnego sprawdzania prawdomówności informatorów, konfrontowania informacji z sojusznikami, kiedy dostawca jest inteligentnym konfabulantem – służba gotowa jest przyjmować jego sensacje z dobrodziejstwem inwentarza. A nawet sugerować politykom rozwiązania, które odnoszą się do nieistniejącej rzeczywistości.

Podobną presję mają organizacje kontrwywiadowcze. Nacisk na to, że mają skutecznie wykrywać obcych agentów jest tak silny, że nawet jeżeli podejrzany jest całkowicie niewinny, a stwarza jedynie pozory tajnej działalności, to taktuje się go jako poważne zagrożenie. Uruchamiany jest cały teatr, który uzasadnić ma różne działania sugerujące np. odwrócenie agenta, albo uwikłanie go w jakąś dezinformację.

Jest jeszcze czwarty element tej układanki. Obce służby, które przechwyciły jakieś fragmenty tajnej korespondencji konfabulanta. Nie wiedząc co jest prawdą, a co mistyfikacją, podejmują działania, których celem jest przechwycenie jego wiedzy i zneutralizowanie działalności. I nie mają żadnych hamulców. Gotowe są posunąć się nawet do skrytobójstwa.

O tym wszystkim jest powieść Grahama Greena, który przez kilkuletnią współpracę z brytyjskim wywiadem w czasie II Wojny Światowej, nauczył się rozumieć emocje związane ze zdobywaniem tajnych informacji. Podsuwając Wormoldowi pomysły na zdobywanie informacji, w formie zdecydowanie humorystycznej, prezentuje szereg szpiegowskich narzędzi: rozmowy werbunkowe, techniki łączności, biały wywiad, rozpoznanie. A wszystko zaczyna się od pozornie niewinnego werbunku sprzedawcy odkurzaczy w Hawanie przed rewolucją.

 

[1] Przekład Maria Skibniewska, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2010, str. 303;

Ostatnia modyfikacja: Marzec 6, 2017