Leksykon powieści szpiegowskiej

Frederick Forsyth – „Czwarty Protokół”

Frederick Forsyth „Czwarty Protokół”[1]

„Czwarty Protokół” to obok „Fałszerza” najlepsza powieść szpiegowska Forsytha, jeżeli nie jedna z najlepszych powieści szpiegowskich w ogóle. Jeden z najsłynniejszych zdrajców w historii służb specjalnych Kim Philby jest współautorem i reżyserem supertajnej operacji mającej na celu destabilizację Wielkiej Brytanii. Wysłany bezpośrednio przez Sekretarza Generalnego KPZR, staranie wyselekcjonowany i perfekcyjnie wyszkolony nielegał ma spowodować aby wyniki przyspieszonych wyborów parlamentarnych były korzystne dla ZSRR. Dzieje się to w czasie masowych demonstracji mających doprowadzić do wstrzymania rozlokowania amerykańskich rakiet średniego zasięgu z głowicami atomowymi na terenie wysp. Demonstracji oczywiście częściowo inspirowanych przez Związek Radziecki.

Forsyth bardzo starannie przemyślał szereg zaawansowanych technik prowadzenia operacji specjalnych. Koncentruje się m.in. na lokowaniu wywiadowców linii nielegalnej na tyłach przeciwnika. Opisuje prawie dziesięć ścieżek nielegalnych kurierów i werbunek pod obcą flagą. Wchodzi w szczegóły koordynacji działań nie tylko przez służby danego państwa, ale także sojusznicze i – co się okazuje w finale – także zwalczające się. A przy okazji proponuje ciekawe przykłady analizy wywiadowczej i kontrwywiadowczej. Także te dotyczące typowania osób niosących zagrożenie w portach i na lotniskach. Co ciekawe, Forsyth okazuje się tu zwolennikiem najbardziej tradycyjnych metod, stawiając bardziej na doświadczenie, specyficzną pamięć i intuicję niż na najpojemniejsze twarde dyski i najszybsze procesory.

A to nie jedyne smaczki tej książki. Bohaterowie powieści mają najzwyklejsze, ludzkie problemy. Martwią się o rodziny, karierę własną czy karierę tych, od których ewentualny awans zależy. Także niezbyt finezyjne metody pozbywania się niewygodnego podwładnego, albo sabotowania działań, które mogłyby spowodować konieczność przyznania się do błędu. Jednym słowem specyfika służb, w których tajność ma zapewnić nie tylko bezpieczeństwo działań, ale bywa wykorzystywana do przykrywania własnych niedociągnięć.

 

[1] Tłumaczenie Zbigniew Kościuk; Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz; Warszawa 2011, str. 463;

Ostatnia modyfikacja: Marzec 5, 2017